panorama zombie

Tutaj znajdziecie część pierwszą tekstu o zombie
oraz polecany Dying Light

Z kolei inna gra, która porusza temat epidemii jest polecona na samym dole, ale zamiast chamsko przewijać poczytajcie o świecie biologii zombie i innych ciekawych byzydurach.

A teraz do rzeczy – skoro już napisałem skąd wziął się pomysł na zombiaki, to teraz czas zastanowić się czy te mity o epidemii zombie są chociaż w minimalnej części prawdą oraz czy jest ryzyko, że kiedyś zombie wylezą mi z szafy i wciągną mnie na śniadanie.

*ponownie zaznaczam, że tekst opiera się częściowo o informację z netu (głównie bujdy), moją prywatną wiedzę na temat mikrobiologii, anatomii, fizjologii i medycyny, plus do tego miliardy stron z ksiąg jak cegła, które kiedyś musiałem przeczytać; a to wszystko przetrawione moją mózgownicą i polane sosem szydery. Jest tu także dużo moich świetnych (tak, kurna!) przemyśleń, które niekoniecznie muszą być uznawane za wiedzę absolutną i niepodważalną. Jeśli ktoś ma inne zdanie, zapraszam do miłej dyskusji. JAZDA!

Może zacznę naukowym bełkotem o nieśmiertelności (później będzie ciekawiej, na razie naukowa nuda!). Wiadomo – na początku zombie miały być nieumarłe, a więc poniekąd nieśmiertelne. Ofkors na potrzeby rozrywki (gry, filmy) trzeba było to lekko zmodyfikować, no bo jak grać w grę o zombie, gdy nie można ich zabić – porażka. No więc zombiaki z nieśmiertelnych stały się trudno-zabijalne, czy po prostu w kij wytrzymałe z regeneracją niczym ameba, czy inne szybko-odrastające guano.
Obalam ten mit pierdem, bo aż szkoda tutaj przytaczać naukowe dogmaty. No dobra, zakładam, że zombie jakimś cudem powstały – z ludzi (niby przez mutację wirusa). A więc (wiem o ‚a więc na początku zdania!) – jakim cudem ci wątli ludzie, stają się nagle supermenami mogącymi przeżyć piętnaście hedszotów i odrąbanie mózgownicy razem wziętych. Ktoś powie – zmutowali się. Tylko, że mutacje mają swoje biologiczne ograniczenia. Ciało ludzkie składa się z określonych, wysoce wyspecjalizowanych komórek i stworzenie ciała odpornego na obrażenia wymaga molekularnej modyfikacji tych komórek.. A te wszystkie komórki składają się z określonych aminokwasów, białek i innych struktur, które nagle nie zmienią się w odporne na uszkodzenia coś – no chyba, że mutacja doprowadzi do stworzenia komórek ze stali albo obrośnięcia skóry chitynowym pancerzem – ale wtedy nie powstanie zombi, tylko robokop albo chrabąszczomen.

Żukomen - by google
Żukomen – by google

Dobra, a więc zakładamy, źe komórki nie zmutują do super-duper tworów, bo po prostu tak się nie da. W takim razie czekam na tekst, że zombie są nieumarłe, bo mają nadludzką możliwość regeneracji (chyba z dupy, ale ok). No faktycznie, regeneracja jest możliwa – ale u ameby, albo pająka, a nie tak skomplikowanego organizmu jak człowiek. Co prawda są komórki macierzyste, które dzielą się jak skurczybyki i tworzą później wszystkie inne narządy – ale wiecie czemu człowiek się z nich nie składa? Bo (już to pisałem) człowiek to miliardy bardzo wyspecjalizowanych komórek, tworzących narządy, a te układy itd. A komórki macierzyste są bardzo „ogólnymi komórkami”, które nie mogłoby same w sobie budować mięśni, serca czy naszej łepetyny. Można to porównać do odwalonej chaty jakiejś celebrytki, która jest zbudowana (ta chata, nie celebrytka) z tysiąca przeróżnych cegieł i elementów – jest piękna (dalej mowa o chacie), ale gdyby ją zbudować w całości ze zwykłej „ogólnej” glinianej cegły (która jest bazą dla innych rzeczy itp), to nagle ten budynek będzie zwykłą lepianką, w dodatku bez prądu i wody.. Kumacie?!
Można jeszcze dać przykład komórek nowotworowych, które gubią swoją pierwotną funkcję i zaczynają napierniczać, rosnąć, dzielić się i do tego mówi się, że są nieśmiertelne. Ok zgadza się – ale co się dzieje z organizmem z nowotworem? UMIERA! Bo te komórki przez to, że są nieśmiertelne i jedyne co robią, to się dzielą, nie mogą wykonywać innych funkcji, przez co organizm przestaje działać i…. koniec.
Podsumowując – nadludzko wytrzymałe zombie (do tego wpół nieśmiertelne) są, z punktu widzenia biologii.. no mało możliwe.

Ale! (i przechodzimy do ciekawszej części)
Może i nie ma możliwości powstania takiego zombi, jak pokazują nam filmy/gry, to jednak pewien rodzaj nierozumnych, ślepo wykonujących różne czynności ludków mógłby się pojawić. Tutaj przyroda zna nawet kilka przykładów.

Na różnych stronach o tematyce zombie na pierwszy ogień podaje się przykład Toxoplasma gondi – pierwotniaka (poczytajcie se na biologii co to), który może powodować niegroźną dla dorosłych ludzi toxoplasmozę. Strony te podają, że toxoplasma zaraża szczury i tajemnie przejmuję nad nimi kontrolę w taki sposób, że zmusza je do wyłażenia kotom na pożarcie, bo koty są pierwotniakowi potrzebne do zamknięcia cyklu rozwojowego. Nóż mi się w majtach otwiera.. Po pierwsze, jak JEDNOKOMÓRKOWY organizm, nie mający nawet skrapka czegoś, co możnaby nazwać nerwem, o mózgu nie wspominając (raczej potrzebnym do myślenia i zmuszania kogoś), może kogokolwiek kontrolować i zmuszać?! LOL !!!!! Po drugie, mechanizm ten nie jest tajemniczy – toxoplasma, w skrócie, namnażając się w organiźmie szczura niszczy jego komórki, w tym mózgowe. Jak szczur nie ma połowy mózgu, to wiadomo – dostaje pierdolca i NIE – wyłazi kotu pod kły, ale po prostu ogłupiał i przestaje się chować i uciekać. Proste.. Ludki piszą, że połowa ludzkości ma toxoplasmę i wystarczy mutacja, by człowiek również zaczął się tak zachowywać, jak te szczury. Otóż zawżdy – żeby do czegoś takiego doszło musiałaby to być mutacja na niezrównaną i nieznaną dotąd biologii skale. Nie będę tego tłumaczył – ALMOST (tak wiem, że prawie, ale jednak) IMPOSSIBLE!.

Toxoplasma wg wiki
Toxoplasma wg wiki

Kolejny przykład to wszędzie podawane mrówki i grzyb, który niby je kontroluje. Co prawda grzyby są wielokomórkowe, ale mimo wszystko ciężko u nich znaleźć jakieś komórki nerwowe (znów o układzie nerwowym zapomnijcie).. No więc grzyb ten sprawia, że mrówka wyłazi wysoko na liście drzewa, po czym z nich zwisa i umiera, a grzyb może łatwo z wysokości się rozsiewać. Ten grzyb btw został wykorzystany do stworzenia scenariusza dla gry The Last o Us (że niby grzyb pozamieniał ludzi w zombi dla celów rozrodczych).

tha last of us

Do końca nie jest znany mechanizm, w jaki sposób grzyb robi taką akcję z mrówkami. Ale, grzyb ten atakuje tylko jeden rodzaj mrówek (z innymi już mu to nie wychodzi). Do tego mrówki wchodzą zawsze na drzewa od strony północnej, przy odpowiedniej temperaturze i wilgotności, co może raczej sugeruje, że grzyb wytwarza specyficzne substancje chemiczne ciągnące mrówkę właśnie w takie rojony. A na koniec grzyb rozrastając się wewnątrz ciała mrówy, uszkadza ich nóżki – przez co nie mogą zleźć z liścia i zawisają na nim.

Nie chce nawet myśleć ile mutacji musiałby taki grzyb przejść, żeby coś takiego mógł robić z ludźmi. Pokonanie bariery stałocieplności człowieka, bariery krew-mózg, oszukanie systemu immunologicznego, wytworzenie tysiąca nowych receptorów żeby dostać się do człowieka.. ech science-fiction.

Takich przykładów pasożytnictwa „na zombiaka” w biologii jest dużo. A wszystko, według zasad ewolucji, opiera się o przypadek. Grzyb przez przypadek zmutował tak, że „wpływa” na mrówki, dzięki temu może się rozmnażać i przetrwać, a tym samym ponownie zarażać i tak w kółko.. Grzyby z tegoż gatunku, które nie miały takiego farta z mutacją, już dzisiaj nie istnieją, bo nie były wstanie się rozmnażać i wymarły


 
Najlepsze zostawiłem na koniec. Grzyby i inny szit już przerobiliśmy. Czas na coś, co faktycznie mogłoby zzombić człowieka.
WIRUSY!
Zanim zacznę o wirusach – chcę napisać, że nie będę wchodził w filozoficzne dysputy czy wirus jest żywy albo czy ma samoświadomość.. Bez jaj wirus to nitka DNA lub RNA otoczona kilkoma białkami. Chyba nie sądzicie, że takie coś może mieć świadomość, robić coś specjalnie, albo zmuszać kogoś do czegoś. Bądźmy poważni.

No dobra z grubej rury – wścieklizna!
Wirus, którego objawy faktycznie bardzo przypominają zombie! Jest jedna różnica – zarażony, który ma już objawy gwałtownie umiera. Co ten wirus wyprawia? (przypominam, że nie ma na wściekliznę lekarstwa!) Wirus ma receptory dla komórek mięśniowych i nerwowych – wnika przez mięśnie, następnie przez aksony komórek nerwowych, które je unerwiają prosto do mózgownicy (woah ale wykład!). Tam się namnaża – w sensie jego nić RNA przyłącza się do materiału genetycznego komórki (to jest uproszczenie) i zaczyna się produkcja białek wirusa. Te z kolei łączą się i gdy jest ich dużo rozpierniczają komórkę i zarażają następną. Powstają dosłownie dziury w mózgu. No z dziurawym mózgiem, to wiadomo co będzie – po prostu wszystkie objawy zarażenia są spowodowane uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego. Pojawia się apatia, nerwowość, wściekłość, napady furii itp itd, do tego w wyniku uszkodzenia nerwów obwodowych zniesienie bólu (już prawie jak zombi) i… ziomek umiera przez uduszenie, bo dochodzi do dysfunkcji mięśni i nerwów odpowiedzialnych za oddychanie.
Jakieś ludki piszą, że gdyby wirus ten zmutował i stał się mniej zabójczy, mógłby wywołać epidemię zombiakowatości. Problem w tym, że te objawy prowadzące do śmierci, są wynikiem mechanizmu działania wirusa. Jeśliby znerfić wirusa to i objawów nie będzie dawał i zombie również nie będzie.

Są jeszcze inne wirusy – mogą powodować zaburzenia psychiczne itp. Część z nich uważa się aktualnie za prawdopodobną przyczynę niektórych postaci schizofrenii, ale w sumie do dziś nic nie udowodniono.

W necie znajdują się natomiast dyrdymały o wirusie LQP-79, który podobno zmienia psychikę człowieka, powoduje kanibalizm i szał. Co prawda taki wirus faktycznie w moim mniemaniu mógłby istnieć, to jednak żadne oficjalne laboratorium nie potwierdziło (a nawet zaprzeczało) istnienia wirusa. Nie ma takiego wirusa jak LQP-79 – stał się kolejną miejską legendą powtarzaną setki razy w necie, aż już nie wiadomo co jest prawdą, a co nie.
Chociażby wideo poniżej – przepiękny fejk, wystarczy sprawdzić, że nie ma organizacji CDD, tylko CDC – Centers for Disease Control and Prevention. O innych bzdurach z tego filmiku się nie wypowiadam, bo aż szkoda.


 
Z tym wirusem wiąże się historia niejakiego Rudy Eugene, który ma przydomek pierwszego zombie-kanibala. W necie jak zwykle pełno informacji, że kolo był zarażony właśnie wirusem LQP-coś-tam. Jaka jest prawda? Koleś zaatakował w Miami bezdomnego, po czym gdy wpadł w furię, odgryzł mu część twarzy. Został zastrzelony przez policję, która nie mogła go uspokoić. Autopsja wykazała we krwi obecność maryśki oraz nieznanych tabletek w żołądku, które uznano za bliżej nieokreślony dopalacz, a tym samym przyczynę furii.
Jeśli ktoś ma wątpliwości – widziałem takie zachowania po dopalaczach (a miałem z tym do czynienia zawodowo), że głowa mała i taki napad furii to pikuś.

Na koniec jeszcze mała uwaga. Jak widać powstanie zombie jest baaaaaaardzo mało prawdopodobne, ale jednak coś tam zawsze pozostanie niedopowiedziane. Ale! Mam kolejne ale! Nawet jeśli doszłoby do takiej epidemii – to uno: zombie z powodu swojej głupoty nie przetrwają nawet kilku dni w przyrodzie i szybko by wyginęły lub umarły w wyniku zmian wywołanych wirusem/grzybem czy czym tam chcecie, albo po prostu z głodu lub głupoty włażąc np. do dziury i łamiąc se kark; duo: jeśli wirus byłby bardzo śmiertelny epidemia szybko ograniczyłaby się na małym obszarze (wirus zabija wszystkie ofiary i nie ma jak się namnażać) – właśnie dlatego nie ma światowej epidemii eboli (ofiary giną zanim zarażą); i tertio: w dobie dzisiejszej techniki „zombie” szybko zostałyby odizolowane lub zgładzone, także światową apokalipsę włóżcie se między skarpety.

Już na serio kończąc – obiecana gra. Polecam grę Plague Inc: Evolved – chyba najlepszy symulator choroby jaki widziałem, w który WARTO ZAGRAĆ, żeby sprawdzić jak ciężko zgładzić ludzkość. A symulacja naprawdę świetnie oddaje sposób szerzenia się epidemii. Na steam jest jako wczesny dostęp, ale można w nią zagrać na androida – i to polecam!

Plague Inc: Evolved on Steam

Plague Inc: Evolved is a unique mix of high strategy and terrifyingly realistic simulation. Your pathogen has just infected ‚Patient Zero’ – now you must bring about the end of human history by evolving a deadly, global Plague whilst adapting against everything humanity can do to defend itself.

elos kloni!!


Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial