kolekcjoner

Ostatnio, gdy czytam jakieś newsy o nadchodzących hitach i patrzę se wtedy na stronę sklepu z takim właśnie słitaśnym hiciorem – to widzę: jeb preorder, jeb 200zl, jeb kolekcjonerka. A do niej: figurka, mapa, karty, artbuk (pisownia oryginalna :]), skarpety, żetony, piwo, kiełbasa, kalesony, samochodów.. Samochód? Tak, samochód – tym razem piszę serio. No właśnie tak sobie pokminiłem, że skoro ostatnio nawet tetris byłby wydany jako edycja kolekcjonerska, obowiązkowo ze statuetką długiego klocka (swoją drogą łyknąłbym takie wydanie), to zaciekawiło mnie, jakie były najbardziej pokręcone pomysły na dodatek do edycji limitowanej gier.
Wiem, kurna wiem, już były takie artykuły. Ale ja ich nie czytałem! No dobra czytałem, ale musiałem się trochę napocić na google żeby znaleźć najciekawsze i do tego pół nocy spędziłem ze słownikiem. Dlatego specjalnie dla Was – poszukałem więcej i…. włala, zawżdy spozierajcie na ten tekst co znalazłem!

Ponieważ jestem koneserem dobrej literatury (zarówno pisanej jak i tej szklanej), postanowiłem zbudować odpowiednie napięcie i zrobiłem jakże popularną na tym blogu UWAGA UWAGA, toplistę!

Jedziemy!

Nr 7. (Ponieważ 7 to cyfra szczęśliwa) – Record of Agarest War

Zaczynam skromnie, po prostu zwykła kolekcjonerka.
Nie znam tej gry: jakiś japoński szit. Ok, może nawet gra jest spoko, może nawet lubię mangę, anime i te klimaty. Ale wszystko ma tutaj te WIELKIE oczy i do tego TA PODKŁADKA POD MYSZ! Bez jaj, a raczej bez cycków… (tam jest jeszcze poszewka na poduszkę – lol)

cycki1 cycki


 

Nr 6. (bo sześć wchodzi w skład 69) – F.3.A.R

Dlaczego mnie zaciekawiła? Znalazłem ją w kilku topach na najbardziej walniętą edycję limitowaną. A oto dlaczego:

fear1 fear

Figurka. Główna antagonistka z fear 3 w pełnej krasie. Do tego naga, zielona, i w ciąży! I co jeszcze? Ja pierniczę świeci w ciemności, a dokładniej – jej macica świeci. Sory, gra jest fajna, no ta figura też nawet spoko jak się przyjżeć, ale świecąca macica? Wstajesz w nocy, suszy Cię jak 150, a tu zielony brzuch się na Ciebie patrzy. Oo Myślę, że każda laska po nocy u kogoś z taką statuetką, no cóż – można dokończyć sobie zdanie samemu..


 

Nr 5. (bo było pięciu chłopców z albatrosa – kto nie zna ten słaby!) – Dead Island Riptide’ Zombie Bait Edition

Kolejna figurka. Tadaam.

deadisland deadisland1
Tym razem okrwawiony tors, bez głowy i ręki, w bikini z flagi amerykańskiej. Rozumiem gdyby miało to to jeszcze głowę. Ale bez niej wygląda jak niedorobiony manekin, na którego wylała się farba. Do tego ta figura jest wielka! Mógłbym jej używać jako klocek do samoobrony. Albo klocek do czego innego…


 

Ok, te trzy powyższe może nie powalają, ale przechodzimy niżej, tym razem zaszokuję ceną.

Nr 4. (bo cztery litery!) – Dying Light
CENA – 387 000 DOLARÓW – jako zadanie domowe, można pomnóżyć sobie to, dla uproszczenia, razy cztery, żeby jeszcze bardziej wyskoczyć z krzesła – tym razem w polskich złotych.

dl

Co wchodzi w skład?
Uwaga!
No chyba gra. Do tego lekcje parkuru, żeby dobrze spierdalać przed nadchodzącą apokalipsą, a będziecie spierniczać do własnego, zaprojektowanego przez specjalistów – domku (a raczej rudery ze slumsów). Później można zagrać sobie w ‘be the zombie’ z twórcami gry – niezłe wciry gwarantowane, no ale jaki orgazm przy grze z autorami gry. Następnie – wycieczka do Wrocławia, do siedziby Techlandu (ja to mógłbym nawet tramwajem se podjechać to może by mi te 3zl odjęli od pełnej ceny). Dalej – skin z własnym ryjem na nocnego łowcę – samo spojrzenie na mnie dawałoby wtedy -100HP! I na koniec noktowizor, co bym dobrze swoją kobietę widział jak na siku idzie w nocy. O słuchawkach Razer Tiamat, figurce Volatile i steelboxie to już nie wspominam (ale słabe).
Każdy przyzna, że robi wrażenie!

W sumie dałem to jako miejsce czwarte, a może dałbym i 7. i to tylko ze względu na cenę. Bo muszę powiedzieć, że ten pomysł jest naprawdę dobry. Może cena trochę z dupy, ale gdybym był fanem zombie i miał kaskę to może bym się i skusił (taa na pewno). Jednak w usa, ludzie mają nasrane na punkcie zombie i faktycznie nie taką kolekcjonerkę by łykneli.

Nie udało mi się znaleźć czy ktoś to kupił, więc jeśli ktoś ma jakieś info, niech pisze w komentarzach.


 

Nr 3 (bo trójkąciki :]) – Krater : Victor Edition

krater

Bez jaj – krater? Co to kurna jest za gra? Nie znam.
Nie no poważnie jest taka gra, (helloooo), może kiedyś zagram i opiszę jako polecajkę (lub nie!). Ale nie oszukujmy się – to nie jest tytuł z pierwszych stron gazet, któremu można strzelić kolekcjonerkę za kilka tysięcy i już liczyć kasiorkę na Bahama.
Tymczasem ta edycja ma kosztować 10tys dolców!.
Co dostajemy? Za tę cenę, autor gry (Victor Magnuson – nie znam gościa), ma nam ją osobiście dostarczyć (gdziekolwiek na świecie!). Ciekawe czy przyjechałby do Polski? Chrząszczyżewoszyce 13, powiat Łękołody.. no na pewno. Ale! Nie tylko ją nam przywiezie, ale jeszcze ugotuje nam obiad i z nami zagra (np. ruskie i rosołek). Jeszcze tylko lodzik, buzi i spanko.
W sumie pomysł dobry, ale chyba nie do tej gry. Gdyby wyszedł Half-life 3 z taką kolekcjonerką i Gaben miałby mi strzelić osobiście obiad, brałbym w ciemno, ale Krater?


 

Nr 2 bo – Grid DWA: Mono Edition
Edycja za 600 tysięcy złotych (tym razem już każdemu przeliczyłem na polskie)
Co tak drogo? Bo dostajemy do gierki samochód – tak kurna, SAMOCHÓD! Co prawda, jakieś dziwo: bac-mono, ale jednak prawdziwy samochód! Za 600tys?

grid2
Chyba kupie jednak golfa 2..


 

No i król może być tylko jeden
NR 1 (bo jeden i ciul) – Saints Row IV: The Super Dangerous Wad Wad Edition

Grał ktoś w świętego rowa? Nie? Może też kiedyś napiszę coś o tej grze. Ale jeśli się nie grało, już tłumaczę – w tej grze walczy się m.in. za pomocą różowego dildo! Tak, możena zabijać wibratorem! Poziom absurdu i stuknięcia w dekiel w tej grze, po prostu nie zna granic. A więc również kolekcjonerka musiała być z kosmosu. I JEST.
Jest tylko jeden egzemplarz i kosztuje 1 milion baksiorów. Ja pierniczę..
Skład (jestem w takim szoku, kiedy to piszę, że pozwolę sobie jedynie na suche wypunktowanie):

sr4

Gra Saints Row IV (Commander in Chief Edition)
Replika Dubstep Gun w skali 1:1 (można zabić teściową)
Pełny dzień szkolenia szpiegowskiego
Wycieczka w kosmos dzięki firmie Virgin Galactic (jak w końcu zaprojektują odpowiednią rakietę)
Roczne członkostwo w E25 Super Car Club i samochód Lamborghini Gallardo (uh uh orgasm).
Operacja plastyczna wedle życzenia kupującego (zmniejsze se nos).
Szał zakupowy z osobistym pomocnikiem, by zapełnić „kapsułkową” szafę ciuchami rodem z Planet Saints (to chyba jednak dla żony).
Możliwość spędzenia siedmiu nocy w hotelu The Jefferson w Waszyngtonie z opłaconym lotem tamże (dla dwóch osób).
Przeprowadzenie akcji z ratowaniem zakładnika.
Nowy samochód Toyota Prius z ubezpieczeniem (w polsce to ubezpieczenie to pewnie 80% z tego miliona).
Tydzień w hotelu Burj Al Arab w Dubaju z opłaconym lotem (znów – dla dwóch osób).

Wszyscy siedzą? Najlepsze jest to, że jakiś redaktor postanowił to podliczyć i wyszło, że gdyby to kupić osobno wyjdzie jakieś 800tys dolarów, a oni chcą miliona. Cały Saint Row!
Cóż mogę powiedzieć? Chyba tylko – ja pitolę bez komentarza !
Nie wiem, czy ktoś to już kupił? Jak ktoś ma info – niech piszcie!


 
UODATE – luty 2016r.

Nie będę już zmieniał całej listy, bo co chwilę wychodzą kolejne kosmiczne kolekcjonerki, ale ponieważ Techland powalił wszystkich na kolana, muszę dopisać, że nastąpiła zmiana na pozycji lidera –

Dying Light The Following – The Spotlight Edition

Z okazji wydania dodatku do DL (tutaj moja polecajka podstawki – Klik !!) oraz planowanego filmu na podstawie gry, a także na 100% zazdrości Techlandu kolekcjonerki świętego rowa – werble…… TADAM – kolekcjonerka dodatku do gry Dying Light za 10 milionów baksów…. Nie wiem cóż więcej mam napisać?!?!?

dl dlc

Za 40mln złotych (chyba, że dolar znów spadnie, to wtedy za 30mln), dostajemy kilka lekcji parkouru i jazdy offrołdowej; po czym wskakujemy zagrać epizodyczną rolę w filmie Dying Light: the movie. Dostajemy własnego campera oraz miejsce w pierwszej klasie podczas touru po całym świecie promującego film.. Ciekawe tylko, kto jeszcze będzie grał w tym filmie?! Stawiam na Roberta Pattinsona… a nie sry, to ma być film o zombie, a nie wampirach ups!

end of update


 
Na koniec wspomnę jeszcze o czymś takim jak Tony Hawk Ride Limited Edition – kolekcjonerka z dodawanym kontrolerem w kształcie deski.

TH ride
Podłączasz se deskę do kompa i zamiast nawijać kickflipy na dworze, to nawalasz na desce we własnym pokoju, czad! Tutaj mądre słowo – dygresja – gdy o tym piszę naszło mnie na wspomnienia, więc odsyłam to sentymentalnego tesktu o Tonym Hawku i jednym z najlepszych soundtracków z gier, ever kurna! Ale dlaczego piszę o tej kolekcjonerce? Może to trochę dziwna edycja, ale w sumie bez przesady. Ano piszę o tym, bo przypomina mi się, jak mój kumpel jeszcze z liceum, fan Tonego i deski, wyczaił gdzieś ten kontroler. To były czasy kiedy takich rzeczy nie zamawiało się w necie, naprawdę ciężko było coś takiego wytrzasnąć. A on to wyciągnął z kieszeni i już, beng i ma. Ojciec informatyk, także kompa miał również niczego sobie jak na tamte prehistoryczne czasy. No i podłączył do kompa – jeb zwarcie – komputer za kilka tysięcy (a jak już wspomniałem wtedy liczyło się to x10000 – tak!, komp za 3tys kosztował wtedy 20000000tys – nie przesadzam, motyla noga!) po prostu zjarał wszystko.. No cóż – świeczka [i] jako wspomnienie mojego biednego kumpla. Od tamtego czasu już go nie widziałem. (hehe).
Pozdro 40!
kloni


Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial