>>>> U W A G A <<<<

Ta talia jest nieaktualna z uwagi na liczne zmiany jakie nastąpiły wraz ze świątecznym patchem 0.9.18, który to pozmieniał bardzo wiele kart i mechanik (w tym dowódcę Ukrytego itp.).

Nowa wersja pożerki dostępna jest w osobnym wpisie >> T U T A J <<

 

Poradnik jest dostosowany do wersji Gwinta – Open Beta 0.9.12.36.


I było coś, co żyło tylko po to, by zabijać. Z głodu, dla przyjemności, powodowane czyjąś chorobliwą wolą, z innych przyczyn. Mantikora, wyvern, mglak, żagnica, żyrytwa, przeraza, leszy, wampir, ghul, graveir, wilkołak, gigaskorpion, strzyga, zjadarka, kikimora, wipper. — Ostatnie życzenie

„Chodzą ghule koło drogi, zeżrą ręce, zeżrą nogi, zeżrą ciebie calutkiego, więc uważaj ty, kolego.”
— Dziecięca rymowanka o ghulach

Jednego ludzie mogliby się nauczyć od gnomów: kremowania zwłok. Przecież zakopywanie trupów pod wsią to jakby potwory do domu zapraszać! Pół biedy, jak truchło wywęszą ghule – nażrą się i pójdą dalej. Ale nie daj bóg koło żałobnika zalęgnie się baba cmentarna i nieszczęście gotowe.
– Jacques de Villepin, Akademia Oxenfurcka

 

Krótki (albo i nie) wpis przestawiający pomysł na talię pod Ukrytego [patch 0.9.12.36 – Open BETA] i pożeranie (mniam!)!

Po wielu kolejnych paczach, zmianach, nowych kartach i dzikich wężach – tysięczny już chyba updejt tej talii.
Tym razem przedstawiam owyż deck w dwóch wersjach: z Wiedźmami i bez.
Obie talie są obecnie dość silne i fajnie wbija się nimi Złote rangi. Po przetestowaniu wielu wariantów stwierdzam jednak, że najmocniejszy (choć najmniej uniwersalny) jest wariant Swim’a – Nekkery z Gryfami, o którym można poczytać w innym wpisie > T U T A J <.

Niemniej czyste pożeranie (w tym to od Swima) pomimo fanu i kombinowania co zagrać, jest jednak talią pasjansową, zero-jedynkową. Czyli wykładamy karty nie zważając a reakcje przeciwnika. Tym samym te talie na wyższych rangach (+16-17 i wyżej) radzą sobie już średnio. Tam królują decki techowe, często hybrydowe.
O takiej z kolei talii można poczytać
> T U T A J <.

Ale wracając do sedna, oto moje propozycje pożerania:

No i jak zwykle dokładna analiza – od porady zwykłego pijanego Gnoma z tawerny „Pod Żyletą”, po najlepsze strategie cesarskich taktyków! Lecim!
 

Budżet
No trochę kosztuje…
Dzisiaj już każda talia i karty kosztują tyle samo, więc nie ma co się rozdrabniać.
Te talie jednak, z uwagi na obecność Złotek i Sreber (Wiedźmy!) + kilku brązowych kart, których nie ma w podstawowych taliach wymagają mimo wszystko trochę naszych ukochanych skrawków.
Jeśli ktoś nie miał szczęścia w beczkach, będzie musiał wydać średnio ok. 4400 fragmentów – czyli sporo!

Zamiast Wiedźm można wykorzystać jednak inne srebra (jak w drugiej wersji – a nawet tamte pozmieniać).
W zależności w jakiej szczebelce rankingu jesteśmy i na co najwięcej trafiamy, można zmienić Goldy na jakiekolwiek inne (nie ma to aż takiego znaczenia dla synergii całej talii).

Jak widać szkielet obu talii jest taki sam, jednak różnią się one pojedynczymi kartami i przede wszystkim składem Złotych Kart. To dlatego, że wciąż szukam idealnego składu kart złotych. Kaganiec wydaje się dobry w taliach z Operatorem, jednak często bywa też pustą kartą, albo daje mały „value”. Cały czas zastanawiam się i testuję różne kombinacje i również do tego zachęcam 🙂

Odstąpiłem od Sukkuba, gdyż obecnie talie nie robią takich dużych wartości punktowych, a też zmienił się styl gry w taliach opartych o pożeranie. Obecnie raczej staramy się wygrać pierwszą rundę nawet kosztem CA – a wtedy Sukkub jest zbyt podatny na usuwanie. Można jednak wrzucić któregoś z Wieźminów, Ciri, Yennefer, czy co tam nam podpasi.

Obecnie z uwagi na Queen coraz mniej przydaje się Gradobicie, zatem można je zmienić na Jadeit lub Mandrygorę.
 


Ręka startowa
Przy okazji polecam wpis o Mulliganie i Zaślepianiu – czyli jeśli myślisz, że dobrze wymieniasz karty, to jesteś zią!

Zatem! Wiadomo wywalamy nadmiar Wiedźm i zwykłe Harpie oraz Mglaka.
Idealnie jest mieć po jednym Vranie i Harpi Cealano oraz Oszluzgi, dzięki którym przewiniemy talię.

Z kolei każda srebrna, czy każda złota karta jest ważna.
Na ręce idealnie jest mieć Operatora, Nekkera, Wojownika Nekkerów, Vrana i Harpie Cealano wraz z Oszluzgiem. Ale nie zawsze się uda 😉
 


Karty i taktyki

W skrócie – chcemy skopiować Nekkera Operatorem, potem wyrzucić Nekkera na stół i kopiowować go Wojownikami. Przy okazji zjadamy Harpie Vranami budując siłę Nekkerów. W razie co mamy Wiedźmy na swing punktów, a na koniec najlepiej mieć 2 Nekkery na stole, by przywołały kolejne dwa na następną rundę zeżarciem (Vranami, Ekkimą lub Ukrytym) i… POZAMIATANE!

Trzeba pamiętać, że obecnie prawie każda talia Pożerająca powinna posiadać Oszluzgi – świetnie skracają talię, do tego ich pożeranie również zwiększa siłę Nekkerów. Niemniej trzeba dobrze opanować sztukę grania Oszluzgami. Czyli tak zjadać swoje karty na stole, by przy pomocy Oszluzga móc później przywołać kolejne z talii – a Oszluzg przywołuję kopię karty z talii, której z kolej jedna kopia znalazła się na cmentarzu. Trzeba trochę się ograć, żeby dobrze się w tym poruszać.


Zazwyczaj zaczynamy od kopiowania Nekkera. Jeśli nie ma Operatora zaczynamy Harpiami i próbujemy je zjadać. W międzyczasie kopiujemy Nekkery.
Staramy się reagować na zagrania przeciwnika, przy czym pilnujemy by mieć na stole karty, które przejdą na kolejne rundy i by miały większą wartość niż ewentualne karty przechodzące przeciwnika.

Do tego zwykłe Hapie mają nową umiejętność – czyli pojawiają się przy naszej turze (a nie po pasie), gdy usuniemy kartę Bestii. Zatem trzeba tak zjadać karty, żeby Harpie się przywołały, a także by mieć co przywoływać Oszluzgami. Nie jest to łatwe, szczególnie przy krótkich rundach.

Wcześniejsze pożerki najczęściej przegrywały rundę pierwszą starając się zrobić jak największe CA i mieć Nekkera/Ekime do insta-passa i insta-wygranej rundy drugiej.

Obecnie Pożerki (w tym te talie), przenoszą duże ilości punktów między rundami (często >20pkt), przez co lepiej wygrać taką rundę, nawet kosztem CA, gdyż potem i tak przeciwnik będzie musiał się mocno dorzucić, żeby nas przebić.
Jeśli takie podejście nie jest możliwe z uwagi na przebieg rundy, czy rozlosowanie kart, po prostu staramy się jak wcześniej przegrać rundę z Nekkerem do przeniesienia i jak największym CA! A dopiero w ostatecznej trzeciej rundzie rozmnażamy Nekkery i przywołuje ich resztę z talii.

W razie starty dużej ilości punktów możemy zjadać Nekkery żeby przywoływać kolejne, jednak pilnujmy by zostaly na ostatnią rundę (chyba, że nie ma wyjścia).

Wiedźmy na swing punktów lub na ostatnią rundę.

Operatorem można kopiować też Vrany/Harpie/Harpie zwykłe (najlepszy pomysł)/ lub Wojowników.

Poszczególnych technik dla kart Złotych czy danych talii przeciwnika nie sposób opisać – w większości każdy już je zna i mniej więcej wie jak grać przeciwko danym taliom.

To tyle – miłego testowania i radosnej twórczości 🙂
 


elos kloni!


Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial