>>>> U W A G A <<<<

Ta talia jest nieaktualna z uwagi na liczne zmiany jakie nastąpiły wraz ze świątecznym patchem 0.9.18, który to pozmieniał bardzo wiele kart i mechanik (w tym dowódcę Ukrytego itp.).

Nowa wersja pożerki dostępna jest w osobnym wpisie >> T U T A J <<

 

Poradnik jest dostosowany do wersji Gwinta – Open Beta 0.9.12.36.


W głębinach, gdzie nie dociera światło słońca, drzemią potęgi starsze niż ludzkość. Bogowie i demony śpią w podwodnych miastach, czekając na swój czas, albowiem powiedziane jest, że kiedy nadejdzie godzina, przebudzą się i przyniosą światu zagładę. Jedna z tych istot nosi imię Dagon.
Czai się na dnie jeziora i odbiera cześć od vodyanoi oraz żyjących na lądzie szaleńców, nawiedzanych przez koszmarne sny. Dagon jest uosobieniem siły i furii, a gdy wychodzi na ląd, staje się wcielonym zniszczeniem. Zakazane księgi, na przykład Hymny szaleństwa i rozpaczy, podają sposoby na jego przywołanie, albowiem Dagona można wezwać tylko w miejscu, które zostało mu poświęcone.

Encyklopedia wiedźmińska ;).

Wyłaniający się z piany wyłupiastooki potwór zamierzył się na Geralta szerokim, zębatym, kosopodobnym ostrzem. Geralt (…) chlasnął potwora przez obwisłe, łuskowate podgardle. Natychmiast obrócił się w drugą stronę, gdzie burzył wodę następny, w dziwacznym hełmie, w czymś, co przypominało zbroję z zaśniedziałej miedzi. Wiedźmin (…) odbił ostrze godzącej w niego krótkiej włóczni i z impetem, jaki dało mu to odbicie, ciał przez rybiogadzi, zębaty pysk.
— Miecz przeznaczenia. A.Sapkowski. O Vranach.

 

Dagon pożre Ci serce – czy jakoś tak 🙂
Zatem przedstawiam pomysł na hybrydę talii Potworów – w sam raz do wbijania kolejnych rang – czyli połączenie Dagona z pożeraniem.

Mogę uznać siebie za autora tej talii, niemniej znów widziałem wiele podobnych, jeśli nie takich samych pomysłów. Można je znaleźć zarówno na gwentdb, jak i na innych gwintowych stronach. Opis bardzo podobnego decku dostępny jest między innymi w ramach serwisu gwint24.pl.

Oto talia: **Update – deck zmodyfikowany pod wbijanie rangi 19.
Obecnie zmieniłem Ifrita na Pożogę. Wciąż testuję czwarte Złoto – obecnie zamiast Yen mam Igni, ale myślę nad Geelsem. Chyba zmienię też Rozdarcię.

Poniżej dokładna analiza decku.

Dodam tylko, że ta talia (wcześniej zmodyfikowana pod karty ze starszego patcha), była świetną i dość mocną opcją na rankedach właśnie przed nowym patchem. Niemniej obecnie (na niskich rangach) raczej ulega zwykłemu Ukrytemu pod „raw power” Nekkerami. Dodanie Oszluzgów, które współgrają z Nekkerami, mocno wywindowało archetyp Ukrytego z kopiowaniem Nekkerów. Tym samym obecny niżej Dagon jest raczej ciekawostką niż czymś mocnym. Polecam raczej zwykłe Pożeranie. Zostawiam go jednak na stronie, gdyż po stabilizacji Mety, na wysokich MMR (>3500) owyż Dagon (wraz z modyfikacjami) na pewno będzie powracał. A modyfikacje na pewno będę tutaj wprowadzał wraz ze stabilizacją rodzajów talii w mecie.

 


Budżet
Nie ma sensu już liczyć skrawków potrzebnych na całą talię – obecnie większość kart kosztuje tyle samo i prawie wszystkie talie kręcą się w okolicach >5tys skrawków.
W tej talii problemem mogą być Złote karty – te tutaj są IMO jednymi z najlepszych złotek potworów. Jednak można użyć każdej innej.
Klucznik wiadomo – zawsze warto coś wskrzesić, a umiejętnie zagrany daje niezłe tempo.
Yennefer – obecnie wiele talii gra na spam kart (tokenów), więc często mocno się przydaje. Poza tym sami możemy spamować, przy pomocy Leszego, Haprii i Ifrita, więc mamy dobry power play.
W niektórych miejscach rankingu, w zależności na jakie talie więcej się trafia – lepszą kartą może być choćby Kejran.
Obecnie wywaliłem Yen, zatem i Ifrita. Używam zamiast Igni lub Geelsa.
No i Leszy – chyba jedna z lepszych złotych kart potworów – niezły swing punktów (choć już nie tak duży jak wcześniej), odchudzenie talii o Mglaka, no i mgła też swoje pogryzie. Zacząłbym od stworzenia tej karty, jeśli ktoś jej nie ma!

Wciąż testuje Sen – być może wrzucę coś innego w zamian – obecnie wróciłem do Kagańca i nawet się sprawdza, szczególnie na coraz większą ilość „techowych” talii przy wyższych rangach.

Można jednak dać każde inne Złoto, jakie mamy, lub jakim lubimy grać.

Jeśli chodzi o srebra – każda sreberko jest dość ważne i użyteczne, jednak również można trochę namieszać. Nie stosowałbym Wiedźm, gdyż na wysokich rangach mimo wszystko dają zbyt mały power w kontekście całego meczu.
Można rozważyć wymianę czegokolwiek na Wodnicę – ale jakoś nie przemawia do mnie ta karta. Tylko trzy punkty, czyste niebo jakoś mniej się teraz przydaje, jad pająków rzadko wejdzie, a deszcz jest słaby. To jednak tylko moje zdanie.

Pozbyłem się obecnie Gradobicia, które wcześniej uważałem za must-have. Ta karta przydaje się głównie na rosnące w siłę Scoiatel – a że te obecnie prawie zawsze stosują tarczę Queen, zmieniłem na Mandrygorę.

 


Ręka startowa

Zazwyczaj jest co wywalać – pozbywamy się Mglaka i Harpii. Najlepiej nie mieć nadmiaru Nekkerów.
Idealna ręka to Nekker, Harpia Celano, Vran + kilka sreber w tym Przeraza oraz ze 2 złota w tym Leszy.


Taktyka i karty

Nie ma tutaj wielkiej filozofii.
Wywalamy Harpie i zjadamy jaja – przy okazji odchudzając talię o zwykłe Harpie. Trzeba pamiętać, iż obecnie zwykłe Harpie wyskakują tylko po zjedzeniu Bestii, zatem trzeba dobrze planować zjadanie swych kart.
Dla swingu jest Leszy, czy nawet zwykła Mgła z Dagona. Później wyrzucamy Nekkera (przy czym Nekker idzie na stół jak najpóźniej), ewentualnie dokładamy Ekimmę – w zależności od zagrań przeciwnika albo pasujemy z przewagą kart i przeniesieniem Nekkerów/Ekkimy do rundy drugiej. Albo jeśli widzimy szansę – idziemy w opór. Osobiście wolę grać to pierwsze. Przewaga 1-2 kart zazwyczaj utrzymuje się do rundy trzeciej, gdyż przeciwnik z automatu pasuje rundę drugą – co i my możemy zrobić mając Nekkera.

Na trzecią rundę zostawiamy jakiś power play: Yen + tokeny i ew. Leszy, wydobycie kolejnego Nekkera – przy odrobinie szczęścia/pecha można wyciągać Nekkery w trzeciej rundzie przy pomocy drugiego Vrana/Ekkimy.

W samej talii dość ważne (ale już nie najważniejsze) są Nekkery i przenoszenie kart między rundami. Zniszczenie Nekkerów i Ekkimy może bardzo utrudnić nam grę! To jedna z podstawowych taktyk przeciwko tej talii. Niemniej wrzucenie wielu innych kart do tej talii sprawia, że jest ona bardziej kontrolna niż power-playowa.

Deck ten jest nastawiony raczej na kontrowanie najczęściej spotykanych talii. Po to mamy Mandragorę, Figurkę, Kejrana, Kaganiec. Tym samym nie jest łatwy w „obsłudze”. Żeby dobrze wykorzystywać siłę tej talii, trzeba być mocno ogranym i wiedzieć, co jest siłą talii przeciwko której gramy – a przez to usuwać te najważniejsze jej ogniwa. Nie jest to „samograj”, a talia nastawiona na bardziej obytego gracza.

Jak pisałem i zawsze piszę – talię można modyfikować pod swój styl gry i aktualną pozycją (a tym samym najczęściej grane talie w danym przedziale). Jeśli jest dużo buffujących się można zamienić coś na Grzyby/ ew. dodać Pożogę/ inne usuwające Złoto (któryś z Wiedźminów?). I tak dalej… Nie sposób opisać wszystkich zależności – trzeba popróbować samemu.


 
To tyle!
A jak ktoś nie ma kart, a chciałby zobaczyć talię w akcji, zapraszam na GOG Galaxy – nick Kloni!

Elos!


Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial