>>>> U W A G A <<<<

Poradnik jest dostosowany do aktualnej wersji Gwinta – Open Beta 0.9.20.6.xxx – siła jednostek zostanie zaktualizowana gdy tylko nastąpi update gwentdb

 


I było coś, co żyło tylko po to, by zabijać. Z głodu, dla przyjemności, powodowane czyjąś chorobliwą wolą, z innych przyczyn. Mantikora, wyvern, mglak, żagnica, żyrytwa, przeraza, leszy, wampir, ghul, graveir, wilkołak, gigaskorpion, strzyga, zjadarka, kikimora, wipper. — Ostatnie życzenie

„Chodzą ghule koło drogi, zeżrą ręce, zeżrą nogi, zeżrą ciebie calutkiego, więc uważaj ty, kolego.”
— Dziecięca rymowanka o ghulach

Jednego ludzie mogliby się nauczyć od gnomów: kremowania zwłok. Przecież zakopywanie trupów pod wsią to jakby potwory do domu zapraszać! Pół biedy, jak truchło wywęszą ghule – nażrą się i pójdą dalej. Ale nie daj bóg koło żałobnika zalęgnie się baba cmentarna i nieszczęście gotowe.
– Jacques de Villepin, Akademia Oxenfurcka

 

Krótki (albo i nie) wpis przestawiający pomysł na talię pod Królową Pająków [patch 0.9.18 – Open BETA] i pożeranie (mniam!)!

Po wielu kolejnych paczach, zmianach, nowych kartach i dzikich wężach – tysięczny już chyba updejt tali pożerających.

Oto moja propozycja pożerania:

No i jak zwykle dokładna analiza – od porady zwykłego pijanego Gnoma z tawerny „Pod Żyletą”, po najlepsze strategie cesarskich taktyków! Lecim!
 

Budżet
No trochę kosztuje…
Dzisiaj już każda talia i karty kosztują tyle samo, więc nie ma co się rozdrabniać.
Ten deck jednak, z uwagi na obecność Złotek i Sreber (nowe karty Potworów) + kilku brązowych kart, których nie ma w podstawowych taliach, wymaga mimo wszystko dużej ilości ukochanych skrawków.
Jeśli ktoś nie miał szczęścia w beczkach, będzie musiał wydać średnio ok. 4400 fragmentów – czyli sporo!

Część brązowych kart można pozamieniać – ot choćby Robale na Vrany.

Srebra również można dowolnie modyfikować w zależności co w danym momencie posiadamy w kolekcji
Mam wątpliwości co do użyteczności Jannika – rzadko zdarza mi się go dociągać w 1/2 rundzie, a potem już mam małą wartość, więc można go wymienić na Alghula.
Osobiście lubię Runę i Mandrygorę – Runa prawie zawsze da coś dobrego (pomimo swej losowości często się przydaję, a potrafi dać drugą Żabę/ Gniazdo/ Morvuda czy kolejnego szpiega). Mandrygorę lubię z uwagi na wiadomy removal-reset nabufowanych kart przeciwnika. Jednak można te srerba zmienić na cokolwiek wolimy.

W zależności na jakiej wysokości szczebelki rankingu jesteśmy i na co najwięcej trafiamy, można również zmienić Goldy.
W przypadku Złotych kart zastanawiam się nad Kejranem i Regisem. Mimo dużej synergii z talią, te karty nie zawsze udaje się wykorzystać w 100%.
Można zatem pozmieniać złotka dodając choćby Klucznika/ Igni czy Yennefer.
Tą ostatnią zmianę szczerze polecam, gdyż ta talia potrafi zaspamić cały stół nawet do oporu po 9 kart w każdym rzędzie i z Yennefer wyciąga chore wartości punktowe!

Odstąpiłem od Sukkuba, gdyż obecnie talie nie robią takich dużych wartości punktowych, a też zmienił się styl gry w taliach opartych o pożeranie. Obecnie raczej staramy się wygrać pierwszą rundę nawet kosztem CA – a wtedy Sukkub jest zbyt podatny na usuwanie.

Pomimo aż 31 kart w talii, deck ten idealnie się odchudza i jeśli nie mamy kaszany na startowej ręce, bez problemu dostaniemy większość pożądanych kart aż do trzeciej rundy.

 


Ręka startowa
Przy okazji polecam wpis o Mulliganie i Zaślepianiu – czyli jeśli myślisz, że dobrze wymieniasz karty, to jesteś zią!

Zatem! Mulligan potrafi być tutaj prawdziwym wrzodem w tyłku!
Wiadomo – wywalamy wszystkie (!) trutnie-pająki, Harpie i Mglaka. Nie chcemy też mieć nadmiaru Nekkerów.
Na starcie za to trzeba mieć chociaż jednego Olbrzymiego Pająka, Harpie z jajami, i coś do ich zjadania.

Z kolei każda srebrna, czy każda złota karta jest ważna.

 


Karty i taktyki

Idea pierwszej rundy to odpalenie pożerania i odchudzenie naszej talii.
Zazwyczaj zaczynamy od Olbrzymich Pająków i Jaj harpii, po czym odpalamy jakiekolwiek pożeranie (Smoki, Robale, Królowa).
Dobrze odpalona Królowa Krabopająków (zjedzenie dwóch jaj i Harpii) potrafi w trzech ruchach dać grubo ponad +50 punktów.
Jeśli do tego dołożymy Ducha Lasu, w kilka kart mamy zaspamowany cały stół – dorzucamy Yennefer z jednorożcem i bam: +100 punktów w 5 kart…
Robi to wrażenie i zazwyczaj powoduje szybki pass przeciwnika.
Trzeba jednak uważać, gdyż wiele talii ma dziś mocne tempo-zagrania i potrafią nas dogonić. Poza tym zbyt mocne uderzenie w pierwszej rundzie może sprawić, że nic nam nie zostanie na kolejne.
Przy dużej przewadze możemy dorzucać Przerazę i/lub pasować.

Druga runda jest na spokojnie. Rzadko się zdarza, że nie wygramy pierwszej – więc albo ją przeciągamy i wykrwawiamy przeciwnika, lub przerzucamy Robale na carryover i Przerazę na dodatkową kartę. Trzeba pamiętać, by grać szpiega po maksymalnym odchudzeniu talii – żeby nie dostać jakiegoś szitu.

Jeśli wygraliśmy pierwszą rundę ze stratą karty, druga runda to raczej szybki pass, chyba że nie odpaliliśmy pożerania (krótka pierwsza runda) – wtedy można tracić nawet 2-3 karty CA i ponownie w 2-3 ruchach zrobić mega tempo za 60-70pkt i szybko spasować.

Ta talia powinna wygrywać pierwszą rundę, gdyż jeśli przeciwnik nas przeciągnie w rundzie drugiej możemy stracić kluczowe- wysokopunktowe zagrania na rundę trzecią.

W trzeciej rundzie (najczęściej krótka na 2-3 karty), wywalamy Nekkera i pożeramy go żeby przywołać kolejne. Można używać też Gniazda z Ghulem, czy któregokolwiek Złota. Niemniej powinniśmy mieć możliwość jakiegoś pożerania i wyciągania Nekkerów, gdyż poza tym ta talia (po odpaleniu pożerania z pająkami i Harpiami) nie ma mocnego finiszera.

Można zmienić złote karty na Igni, czy srebra na Pożogę, by mieć coś na krótka rundę trzecią przeciwko wszędobylskim Ciri/Wiedźminom.

Wszystkich taktyk dla każdej poszczególnej karty czy danych talii przeciwnika nie sposób opisać – w większości każdy już je zna i mniej więcej wie jak grać przeciwko danym taliom, a najważniejsze zawarłem powyżej.

To tyle – miłego testowania i radosnej twórczości 🙂
 


elos kloni!


Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial