Jak co roku święta i jak co roku świąteczne życzenia – a więc jak najwięcej radości, spokoju zdrowia i miłości!
A dla wszystkich graczy mnóstwa cudownych godzin zaczarowanych światów, nowych i przede wszystkim świetnych gier, superwydajnego sprzętu za darmoszkę oraz tysiąca wolnych dni, żeby nadgonić swoje wszystkie „listy wstydu”.

Wesołych Świąt!
 


A przy okazji tych świątecznych życzeń, co by wpis nie był kolejnym nudnym ogłoszeniem – mała, prywatna i mega subiektywna lista najlepszych gier 2017r. wg wcozagrac.pl.

Nie tworzę jej osobno, bo nie będzie zbyt długa i rozbudowana. Poza tym jest głównie listą informacyjną, gdyż jak co roku wciąż wiele gier czeka na swoją kolej do ogrania.

Zresztą takie toplisty stworzyły dzisiaj już chyba wszystkie strony i serwisy o tematyce gier, ale że większość tych list jest mocno subiektywna, a przez to mocno zróżnicowana, to im ich więcej, tym dla nas-graczy lepiej! Bo dzięki nim możemy budować własne listy życzeń gier, w które warto zagrać. Tak by nigdy nie musieć spędzać setek godzin na forach/ stronach czy innych serwisach, i zastanawiać się jaką kolejną grę wybrać oraz W CO ZAGRAĆ :).
 

5. Hollow Knight

Czadowa metroidvania z cudownym projektem lokacji i bardzo specyficzną oprawą audio-wideo. Mechanika metroidvanii dopracowana w najmniejszych szczegółach, świetny gejmplej i dobra mechanika. A wszystko osnute robaczym klimatem, gdzie w tle rozgrywa się naprawdę ciekawa historyjka. Tylko piąte miejsce, gdyż brakło mi czasu na pełno ogranie tej gierki (a jej przejście to spokojnie ok 30h!).
 
 

 


4. Torment: Tides of Numenera

Następca kultowego Tormenta? Nie wiem. Wiem jednak, że Tides of Numenera to staroszkolny RPG, z ciekawą i głęboką historią, w którą z przyjemnością się zagłębiłem. Nie jest to gra dla każdego, wymaga czytania setek linijek tekstu, czasem zadumy i zadawania sobie pytań – ale wynagradza gracza świetnym klimatem starej Udręki. I może nie do końca jest jej następcą, ale na pewno jest mocną grą. A właściwie jest Tormentem na miarę naszych czasów. Na pewno warto!
 

 


3. Prey

PREY to gra specyficzna – rodzaj eksploracji, symulatora naukowca – połączenie FPS, skradanki, mini-RPG, a wszystko wyważone i nie zbyt wyeksponowane. Gra trzymający niesamowity klimat. Klimat sci-fi, thrillera, horroru. Gra dla ludzi, którzy lubią eksplorować, poczytać, porozglądać, chłonąć imersję, czy przeżyć ciekawą historię. Gierka dla osób, którzy chcieliby czegoś innego – a nie nastawiają się na kolejny szuter a’la DOOM czy Crysis, lubią pomyśleć, obejść przeciwnika, czy załatwić go w jak najbardziej wyrafinowany sposób.

 


2. Resident Evil VII: Biohazard

Na drugim miejscu gra z gatunku, za którym nie przepadam – wręcz nie znoszę. Tymczasem bawiłem się tak świetnie, że gra wpada na moje osobiste podium najlepszych gier 2017r. Świetny klimat, miks gatunków, perspektywa FPP, która okazała się strzałem w dziesiątkę! Do tego niezła historia, cudowne sceny i doskonała zabawa uczuciami gracza – przepięknie skrojona gra, którą polecam nawet osobom nie lubiącym w/w klimatów. Ciary, strach, obrzydliwość, a przy tym czadowa grywalność – wciąga niczym mokradła Loiusiany.

 


1. Wolfenstein: The New Colossus

Może nie jest to gra idealna, może gejmplej wciąż jest taki sam jak w części pierwszej, może nie każdemu się spodoba, ale.. jak dla mnie.. w tym roku najlepiej bawiłem się właśnie przy tej grze. Mechanika wciąż ta sama, a jakże miodna i cudowna. A do tego niesamowicie wykreowany świat i kilka (tak!) godzin niesamowitych cut-scenek, które opowiadają bardzo osobistą, a przy okazji polaną grubą warstwą szydery i tarantinowskiego klimatu, historię. Gra, która pokazuje, że rasowy FPP nie musi być tylko pustą rozpierduchą. POLECAM!
 


****Errata

Wielcy nieobecni
Jest też kilka gier, które nie załapały się na moją listę, bo… po prostu zabrakło mi czasu żeby w te wszystkie tytuły zagrać. Niemniej wśród tych wszystkich gierek są dwa tytuły, które myślę, że mogły by spokojnie wskoczyć do top-3.
Czyli:

Nier: Automata – pomimo problemów z portem na PC, momentami słabej grafiki i powtarzalnej mechaniki, przez wielu uważana za majstersztyk i jedną z najlepszych gier w ogóle! Na pewno warta zagrania – wciąż na mnie czeka i myślę, że dla wielu (w tym dla mnie) może być numerem jeden 2017r.

oraz:

Hellblade: Senua’s Sacrifice – indyk AA – jakkolwiek śmiesznie to brzmi, naprawdę nieźle dopracowana gra. Do tego tytuł poruszający tak ciężki temat zaburzeń ludzkiej psychiki. Dla wielu nudna i nieciekawa, dla innych arcydzieło. Wciąż na mnie czeka, ale czytając wiele recenzji, myślę że może być dla mnie jedną z lepszych gier tego roku.
 

No i na koniec jeszcze jeden nieobecny:

Divinity: Original Sin 2 – przez wiele branżowych serwisów okrzyknięta bezsprzecznie grą roku, czy RPG roku. Nie miałem okazji zagrać, ale zapowiada się nieźle. Nie wiem czy to do końca tytuł dla mnie, bo to specyficzny rodzaj bardzo konkretnego RPG, gdzie samo odgrywanie roli buduję całą historię wokół nas. Nie jest to typ gier, za którymi przepadam, ale na pewno trzeba sprawdzić o co tyle krzyku 🙂

Brak też w zestawieniu takich hitów jak Assasin’s Creed: Origins, czy Shadow of War – te gry spokojnie można zaliczyć do prawie każdego top10 gier 2017r., ale nie były na tyle dobre by wskoczyć na podium. Myślę, że spokojnie można je uznać za warte zagrania, ale nie wychodzą one poza pewien wcześniej obecny już schemat i nie zaskakują na dłużej. Tym samym tylko o nich wspominam 😉

Pominąłem również cały szereg gier będących konsolowymi exlusivami – a było kilka naprawdę srogich pozycji. No cóż, skupiam się na grach pecetowych, ale gdyby ktoś był chętny – na pewno trzeba zagrać w najnowszą Zeldę, Uncharted czy Horizion Zero Dawn.

Zabrakło w tym zestawieniu również hitu 2017r. czyli PlayerUnknown’s Battlegrounds – ale ja skupiam się na single-player, także sorry memory 😉

Niemniej na pewno jest w co zagrać, a w kolejnym roku będzie jeszcze więcej!
To tyle, miłego 2018r. idę grać w grę!

kloni!


Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial