pirate

Jakiś czas temu wszędzie pojawiały się newsy, jak to najnowsze zabezpieczenie antypirackie Denuvo zniszczyło system, a biedni crackerzy nie potrafią go złamać (chlip chlip). Zabezpieczenie stało się tak skomplikowane, że… topowa (podobno) grupa crackerów strzeliła focha – bo przecież nie będą łamać tak trudnych zabezpieczeń!! i zawiesiła swoją działalność na rok.. Heh tego newsa przeczytałem chyba na setce stron poświęconych tematyce gier, ale też na plotku, fejsie, mojej lodówce, blogu córki Tuska i w kibelku na dworcu w wawie też o tym było..

Skoro prawie wszyscy topowi dziennikarze kreujący opinię publiczną postanowili o tym napisać, ja…. postanowiłem z tej okazji stworzyć toplistę najdziwniejszych zabezpieczeń antypirackich gier! A niech im na pohybel!

Nie będę wchodził w szczegóły, bo nie jestem crackerem i się na tym nie znam – jak ktoś wie, jak te wszystkie różne zabezpieczenia działają, to niech da znać, bo chętnie sobie poczytam. W skrócie – te wszystkie poniżej opisywane mechanizmy rozumiem tak: system gry, czy plików gry w jakiś sposób rozpoznaje, że gra została skopiowana i załącza przygotowane wcześniej przez deweloperów niespodzianki dla kopiujących.
Jasne, wiem, że i takie zabezpieczenie można obejść. Tak naprawdę wszystko można złamać (małego palca u stopy także!). Ale, w zabezpieczeniach antypirackich nie chodzi o całkowite zabezpieczenie przed nielegalnym kopiowaniem, ile o jak najdłuższe powstrzymanie przed tym piratów. W końcu każde zabezpieczenie padnie. Tylko, że skoro gra wyszła 3 miesiące temu, do tego czasu była na milionie wyprzedaży z okazji pierwszego dnia drugiego tygodnia zimy, a pirackiej wersji dalej nie ma i może będzie za miesiąc – to ludzie w końcu kupią oryginalną wersję, a deweloper dopina swego, bo kasa się zgadza.
Ja pierniczę, mam nadzieję, że każdy to kuma!

Dosyć pitolenia – lecimy!


Nr 10 Zac McKraken and the Alien Mindbenders

Zaczynam na spokojnie, bez szału.. (co to w ogóle za gra??!?!?!?!??!?#$@$@#$@)
Kiedyś w zamieszłych czasach, kiedy nie było Steama (omg niemożliwe!), a w niektórych miejscach naszego kraju nie było nawet internetu – gry sprzedawano w przepasnych pudłach (na cedekach, a wcześniej nawet na dyskietkach!), a w tych pudłach znajdowała się oprócz gry, najczęściej jakaś instrukcja, opis świata, naklejki, mapa czy inne duperełki. I to wszystko za cenę zwykłej gry.. Dziś dostajemy takie wydanie w wersji limitowanej za pierdyliard złotych, a na DVD zamiast gry, ląduje link do steama i plików gry do pobrania z neta… no LOL! Niedługo będzie tak, że kolejny, 18 CoD będziemy przechodzić tylko z deaglem czy glockiem, bo na każdą kolejną broń trzeba będzie dokupić osobnego DLC’ka.. No ale dobra – miało być o piratach.
No i właśnie w tamtych prehistorycznych czasach, wiele gier korzystało z formy zabezpieczenia w postaci prośby o wpisanie jakiegoś randomowego słowa z papierowej instrukcji obsługi czy tam dołączonego do gry poradnika. Np. podaj piętnaste słowo na 368 stronie instrukcji itp.
No i była sobie gra, która również korzystała z tego systemu – gra studia LucasArts – Zac McKraken and the Alien Mindbenders. Wiem, że nikt o tej grze pewnie nie słyszał, ale wrzucam skreena, żeby nie było, że sobie wymyśliłem. Przy okazji – jest to nawet niezła przygodówka.

zak1

Więc, gdy ktoś wpisał zły kod, bohater gry trafiał do więzienia dla piratów, a strażnik wygłaszał pouczającą mowę jakie to piractwo jest bee.. Niesamowite..

zak2


 
9. Batman: Arkham Asylum
Nie wiem czemu to zabezpieczenie widnieje w prawie każdym podobnym zestawieniu w zagranicznych serwisach – jakoś mnie nie porywa. W pirackich wersjach tej gry skopana była umiejętność szybowania przy pomocy płaszcza – po prostu skacząc z wysokości i rozpościerając nasze płaszczysko, Batman nagle zwijał rękawy i leciał na główkę na beton. Niby nic porywającego, ale postanowiłem to umieścić w swojej topce z innego powodu. Otóż o tym zabezpieczeniu zrobiło się głośno, gdy kilku graczy nie wiedząc o takich zabezpieczeniach zaczęło zgłaszać brak możliwości szybowania jako bug na oficjalnych forach producenta.. No cóż szybko zostali napiętnowani jako złodzieje – źródła milczą czy SWAT wjechał im na chatę i co się z nimi dalej działo.


 
8. Earthbound

earthbound

Takie mam wrażenie, że jest to gra trochę mało popularna w Polsce. Pomysł na zabezpieczenie jest piekielny, ale z uwagi na małą popularność (no ja nie grałem i kij z tym) – umieszczam dopiero na ósmym.
No więc, gdy gra “odkryła”, że oszukujemy system naparzając w pirata – na początku ostrzegała nas wywalając komunikat. Potem nasi przeciwnicy robili się silniejsi, a jeszcze później było ich tryliard razy więcej niż w oryginale. Jeśli jakimś cudem ktoś przedarł się przez te hordy krwiożerczych stworów (przy okazji wyłamując sobie palce i wyrywając wszystkie włosy), na koniec w czasie walki z finałowym bosem, gra po prostu się zawieszała, po czym wymazywała nasze wszystkie save’y… OMG chyba umarłbym ze wściekłości!


 
7. The Sims 4
Tutaj z kolei, twórcy ukryli mały kod, który w pirackich wersjach gry zmieniał cały świat w… PIKSELOZĘ! No cóż, wielbiciele minecrafta byliby zachwyceni. Nic dodać, nic ująć – walne screenem jako komentarz:

sims4


 
6. Mirror’s Edge
Znowu grzebanie w mechanice gry – podobnie jak z Batmanem, chociaż mam wrażenie, że bardziej perfidnie. O co kaman w tej grze? No biegamy i skaczemy po dachach budynków. A co, gdy ktoś ma pirata? No biegnie sobie, zbliża się do krawędzi budynku, rozpędza się i już chce skoczyć, gdy nagle postać zwalnia i jeb skacze przy zbyt malej prędkości i… no cóż zapalmy świeczkę nad mokrą plamą naszej bohaterki 30 pięter niżej [i]


 
5. GTA 4
Ahhh Grand Theft Auto! Tym razem coś z innej beczki. W pirackich kopiach gry załącza się złośliwy mechanizm, który sprawia, że nasz bohater jest pod wpływem alkoholu. No cóż, dla niektórych może to nie nowość, a nawet zupełna normalka – ale niech ktoś spróbuje grać z mega bluurem i falującym non stop ekranem. Jak patrze na ten screen to już mam chorobę morską!


 
4. Crysis Warhead

Tym razem twórcy wymyślili zabezpieczenie, że ja piernicze. Gdy gra wykrywała obecność cracka, czy tam zmian w kodzie gry, przechodziła w specjalny tryb, gdzie zamiast naboi pojawiały się ….. tamramtamtam.. KURCZAKI! Tak! Strzelało się kurczakami! Niestety zabicie kogokolwiek przy pomocy serii z kurczaków nie było możliwe, tym samym gra stawała się co najwyżej śmieszna. Jeb z miniguna kurczakami – 1000 kurczaków na minutę jeb jeb jeb jeb jeb!


 

3. Serious Sam 3
Swego czasu świetna gra. No cóż zero fabuły, zero czegokolwiek – po prostu nieskończona miazga wszystkiego, co się rusza (no ok, trochę fabuły i klimatu jednak było hehe). No, a przeciwnicy naprawdę byli z kosmosu. Miałeś ciężki dzień w szkole, ktoś zwyzywał cię w pracy, albo żona ma focha? Włączasz Poważnego Sama i cieszysz się hektolitrami krwi na ekranie. Po 15min grania nie ma w Tobie ani grama stresu, czy jakiejkolwiek złości. Bajka!

A co dla piratów? Umieściłem tę grę na trzeciej pozycji, bo o tym zabezpieczeniu było kiedyś naprawdę głośno i można powiedzieć, że dało początek wielu podobnym późniejszym antypirackim zagrywkom. Osochodzi? W pirackich wersjach gry pojawiał się tzw. różowy scorpion śmierci – wielgachna różowa maszkara, na dodatek nieśmiertelna i miażdząca nas do granic bólu. Pamiętam te tysiące torrentów “scorpion free seroius sam – download me!” (nie żebym kiedykolwiek ściągał!!!)

ss3


 
2. GameDev Tycoon

gdtycoon

Pozycję na drugim miejscu podium daję za hipokryzję graczy.
Mianowicie! W grze Game Dev Tycoon, jak sama nazwa wskazuje, chodzi o zarządzanie studiem produkującym gry. Zabezpieczenie antypirackie? W zcrakowanych wersjach gry nie można było wynaleźć technologii umożliwiającej stworzenie zabezpieczeń……. ANTYPIRACKICH! I ten lament na forach setek graczy, którzy grając w pirackie wersje płakali, że mają jakiegoś buga, bo nie mogą stworzyć zabezpieczeń dla swoich gier przez co ich produkty są piracone, sprzedaż drastycznie spada i przegrywają grę. Ech jak mam to komentować? Brak mi słów.


 
1. Witcher 2
No cóż, pierwsze miejsce trochę z sentymentu do mojego najulubieńszego uniwersum! Ktoś nie lubi Geralta, nie wie kto to Jaskier, Milva i Regis? Ech, smutek nad taką osobą i zalecenie wycieczki do biblioteki! Ewentualnie niech zagra se w Wiedźmina (POLECAM bo warto!).

A zabezpieczenie? Nooo, jest, hmmmmm, śmiechowe?
W pirackiej wersji gry kilkukrotnie w różnych cutscenkach Geralt po prostu ginie. Ale jeśli to kogoś nie powstrzymuje przed graniem w pirata, CD projekt zabawił się teksturami w jednej ze scen, kiedy zaciągamy do łóżka Ves – żołnierkę niebieskich pasów.

UWAGA poniżej tylko dla dorosłych – aaa i każdy ogląda na własne ryzyko. Gdy to zobaczyłem odechciało mi się wszystkiego, o graniu w Wiedźmina nie wspominając, a co dopiero w pirata….


 

To tyle – na koniec krótka notka – takich zmian w mechanice gry w przypadku pirackich gier, są aktualnie setki: niepokonane stwory, nieśmiertelni bossowie, znikające HP, tępe miecze, puste magazynki itd itd. Często nikt nie zdaje sobie sprawy, że jest to celowe zagranie twórców, a nie jakiś bug gry (tym bardziej, że ostatnio gry są coraz bardziej niedopracowane). A biedni gracze korzystający z pirackich wersji, często gęsto sami podkładają się twórcom pisząc o tych “błędach” na forach i prosząc o pomoc… A dobrze wam, złodzieje jedni!
Grajcie oryginalnie, a jak ktoś ma problem z kasą, zapraszam na giveawaye albo tysiące promocji i wyprzedaży, gdzie za 4zł (1 euro), czasem można kupić naprawdę niezłe hity.

pozdros
kloni


Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial